Dziś rano dokończyłam Króliśkę dla dziewczynki, która jest wielbicielką koloru różowego - Hani.
Niestety szycie nie jest moją mocną stroną. Nie wychodzi mi to tak, jak bym chciała. I wcale się nie droczę z Wami. Wiem co mówię :)
Króliśka na siedząco wygląda całkiem znośnie. Ciekawe co z niej zostanie po kilku dniach zabawy ;) ???
Bardzo przyjemnie mi się jednak szyło, a to z powodu tych uroczych różyczek :)
Prawda, że są piękne? :)))
Mam nadzieję, że gałganek się spodoba :)
Ciepluteńko wszystkich pozdrawiam. I biorę się za dalsze lakierowanie pudełeczek :)
Miłego dnia!!
Marta
Google Website Translator Gadget
Moi mili goście
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik a'la Tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą królik a'la Tilda. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 września 2011
wtorek, 13 września 2011
Dla Kuby
Dziś Kuba skończył 4 lata.
Dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe dla Kubusia pod poprzednim wpisem :) Przekazałam-przeczytałam :)
Bardzo serdecznie pozdrawiam :)
Marta
Dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe dla Kubusia pod poprzednim wpisem :) Przekazałam-przeczytałam :)
Bardzo serdecznie pozdrawiam :)
Marta
sobota, 26 marca 2011
Kolejne jajka i Królik
Mam kilka kolejnych jajek. Małe drewniaczki, którym dokleiłam element biżuteryjny i koralik :)
Uszyłam też kolejnego Królika. Jeszcze nie ma imienia. Szczerze mówiąc szyłam go z myślą o koleżance Oxi :)))) tylko nie wiem, czy się spodoba?
Oksanko jeśli się Tobie spodobał jest Twój :)
Jeśli wolisz inne kolorki, daj mi znać. Buziaki :*
I jeszcze pokażę Wam nogę od lampy. Przywiozła mi ją wczoraj Pani i poprosiła o przemalowanie i postarzenie. Bardzo mi się podoba ta noga, też bym chciała mieć taką :)
Drewniana i jak pięknie dekorowana!!! CUDO!
Za kilka dni pokażę, jak ją "przerobiłam" :)
Ślicznie Wam dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze :)
Pozdrawiam serdecznie!!!
Marta
Uszyłam też kolejnego Królika. Jeszcze nie ma imienia. Szczerze mówiąc szyłam go z myślą o koleżance Oxi :)))) tylko nie wiem, czy się spodoba?
Oksanko jeśli się Tobie spodobał jest Twój :)
Jeśli wolisz inne kolorki, daj mi znać. Buziaki :*
I jeszcze pokażę Wam nogę od lampy. Przywiozła mi ją wczoraj Pani i poprosiła o przemalowanie i postarzenie. Bardzo mi się podoba ta noga, też bym chciała mieć taką :)
Drewniana i jak pięknie dekorowana!!! CUDO!
Za kilka dni pokażę, jak ją "przerobiłam" :)
Ślicznie Wam dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze :)
Pozdrawiam serdecznie!!!
Marta
wtorek, 22 marca 2011
wtorek, 22 lutego 2011
Królicza rodzina
Tak, jak wspomniałam wczoraj :) rodzinka miała się pwiększyć i tak się właśnie stało :)
Uszyłam parkę, są trochę większe.
Kubuś stwierdził, że to będzie mama i tata, jego "słodziutkiej przytulanki" (wytarmosił "Martę" i watka w środku się poprzemieszczała, dziś jeszcze bardziej upodobnił się na mordce do owcy ;) ).
Jestem z nich zadowolona! Jak patrzę na te gałganki buzia sama się uśmiecha :))) No przecież właśnie o to chodzi. Mimo, że są takie krzywiutkie są moje własne i JA je uszyłam! Z tego najbardziej się cieszę. Nie sztuką jest przecież kupić :)
Bardzo mi się spodobało szycie :) Jak już wydobrzejemy z Kubą i przestaniemy smarkać, to zakupię jakieś bardziej kolorowe materiały. Następny będzie "Mirmur"... już mam plan ;)
Bardzo się cieszę, że do mnie zaglądacie.
Dziękuję za przemiłe komentarze :)))
Serdecznie Was pozdrawiam!!!
Uszyłam parkę, są trochę większe.
Kubuś stwierdził, że to będzie mama i tata, jego "słodziutkiej przytulanki" (wytarmosił "Martę" i watka w środku się poprzemieszczała, dziś jeszcze bardziej upodobnił się na mordce do owcy ;) ).
Jestem z nich zadowolona! Jak patrzę na te gałganki buzia sama się uśmiecha :))) No przecież właśnie o to chodzi. Mimo, że są takie krzywiutkie są moje własne i JA je uszyłam! Z tego najbardziej się cieszę. Nie sztuką jest przecież kupić :)
Bardzo mi się spodobało szycie :) Jak już wydobrzejemy z Kubą i przestaniemy smarkać, to zakupię jakieś bardziej kolorowe materiały. Następny będzie "Mirmur"... już mam plan ;)
Bardzo się cieszę, że do mnie zaglądacie.
Dziękuję za przemiłe komentarze :)))
Serdecznie Was pozdrawiam!!!
poniedziałek, 21 lutego 2011
Królik Marta
Tylko się nie przestraszcie ;)
Ja i szycie uhaha... sama nie wierzę, że tego dokonałam!! :)))
Dotychczas moje doświadczenia z maszyną ograniczały się do uszycia woreczka. Na nic bardziej skomplikowanego nigdy się nie porywałam, bo znam swoje możliwości, a raczej brak talentu. Jestem zbyt niecierpliwa, nitki mi się plączą... materiał źle układa, no nie wychodzi mi i już...
Jak przeczytałam u Marty, ża sama sobie uszyła takiego Królika (i to już nie jednego, sami zobaczcie jakie są słodkie), to stwierdziłam, że może i mi się uda. Pomyślałam - spróbuję, a co mi tam, przecież tak mi się podobają :) Otrzymałam instrukcję (dziękuję Marta raz jeszcze :)) i od rana zaczęłam wycinać, szyć i taki mały gałganek mi wyszedł
Ciałko ma białe, bo niestety nie posiadam innego materiału gładkiego. Ubranko uszyłam ze starej powłoczki na podusię.
Wyszedł taki wiosenny troszkę :) i krzywy ... mam nadzieję, że kolejny będzie "doskonalszy" ;)
Miał być chłopakiem, ale mój Kubuś (dokałdnie tak się szczerząc do królika, jak na tym zdjęciu) stwierdził, że "...no... jak ma takie długie uszy, to niech będzie Marta..." Ubawiłam się serdecznie :)) Mój pierwszy królik w spodenkach otrzymał imię mojej inspiratorki :)))
Mnie się strasznie podoba :))) mimo, że ma krzywe nóżki, krzywi przyszyte łapki i za duże spodenki ;) ale te uszka, ten kapelutek! no czyż nie jest słodki? :)))
Ale mam radochę!
Kochane życzę Wam, mimo tego okropnego mrozu, dobrego humoru na dzisiejszy dzień :)
Marta
Ja i szycie uhaha... sama nie wierzę, że tego dokonałam!! :)))
Dotychczas moje doświadczenia z maszyną ograniczały się do uszycia woreczka. Na nic bardziej skomplikowanego nigdy się nie porywałam, bo znam swoje możliwości, a raczej brak talentu. Jestem zbyt niecierpliwa, nitki mi się plączą... materiał źle układa, no nie wychodzi mi i już...
Jak przeczytałam u Marty, ża sama sobie uszyła takiego Królika (i to już nie jednego, sami zobaczcie jakie są słodkie), to stwierdziłam, że może i mi się uda. Pomyślałam - spróbuję, a co mi tam, przecież tak mi się podobają :) Otrzymałam instrukcję (dziękuję Marta raz jeszcze :)) i od rana zaczęłam wycinać, szyć i taki mały gałganek mi wyszedł
Ciałko ma białe, bo niestety nie posiadam innego materiału gładkiego. Ubranko uszyłam ze starej powłoczki na podusię.
Wyszedł taki wiosenny troszkę :) i krzywy ... mam nadzieję, że kolejny będzie "doskonalszy" ;)
Miał być chłopakiem, ale mój Kubuś (dokałdnie tak się szczerząc do królika, jak na tym zdjęciu) stwierdził, że "...no... jak ma takie długie uszy, to niech będzie Marta..." Ubawiłam się serdecznie :)) Mój pierwszy królik w spodenkach otrzymał imię mojej inspiratorki :)))
Mnie się strasznie podoba :))) mimo, że ma krzywe nóżki, krzywi przyszyte łapki i za duże spodenki ;) ale te uszka, ten kapelutek! no czyż nie jest słodki? :)))
Ale mam radochę!
Kochane życzę Wam, mimo tego okropnego mrozu, dobrego humoru na dzisiejszy dzień :)
Marta
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















