Moi mili goście

Google Website Translator Gadget

czwartek, 16 lutego 2012

Kolejne jajeczka

Powstały kolejne wydmuszki. Podobnie jak poprzednie mają obrazek przeniesiony za pomocą transferu (a dokładnie za pomocą art-medium, którego nie polecam; polecam zdecydowanie ten preparat, który wykorzystała Ania z Decoupage Garden  w swoim kursie transferowania).

Pismo jest z transferu, a róża z serwetki. Stałam się szczęśliwą posiadaczką tych róż dzięki uprzejmości koleżanki ewy61 z forum Decoupage24 . Zapraszam do obejrzenia jej pięknych prac :)



Jedno jajeczko jest ubiegłoroczne. To z dziewczynką :) Tu nakleiłam papier, który w trakcie lakierowania podniósł się w dwóch miejscach i musiałam przyłożyć się do lakierowanie. By was nie skłamać wylakierowałam to jajko około 50 warstwami :)

i w rezultacie jajeczko bardzo mi się podoba :)
W podobnym tonie kolorystycznym są kolejne jajka - smutny kurczak

i zając


A tutaj mam jedno z moich ulubionych...jednak upuściłam je na podłogę i pękło. Pierwszy raz pękła mi wydmuszka. Tyle ich wymalowałam, no i przecież wierciłam.... a tu po prostu wyleciała mi z rąk.  Nie żałowałam, nie zezłościłam się na siebie...postanowiłam, że zrobię jeszcze dwie takie, a może i więcej :))))

 * * *
Wiecie co...za chwilę będę miała 500 obserwatorów!!! Dopiero co minął rok mojego blogowania, a jest ze mną dość spora grupa podglądaczy ;) Bardzo mnie cieszy ten fakt :)))
Proszę więc 500 osobę obserwującą o zgłoszenie się po skromny upominek w postaci serduszka materiałowego (można je obejrzeć we wcześniejszym poście).
A reszcie obserwatorów zapowiadam kolejne cukierki, zaraz po losowaniu 21 lutego ogłoszę kolejne candy, na które już dziś serdecznie zapraszam :))))

I tym optymistycznym akcentem kończę na dziś życząc wam dobrej i spokojnej nocy :*

środa, 15 lutego 2012

Serducha materiałowe

Za oknem śnieżna zima, a ja rano skompletowałam akcesoria, zaparzyłam sobie kawkę, włączyłam jedną z ulubionych płyt z muzyką z filmu "City of Angels" i uszyłam kilka serduszek.
Nadruki nitro zrobiłam kilka dni temu, a dziś poskładałam serducha w całość...


Te postrzępienia, które zrodziły się z miłości do serduszka Ewy są już tradycją ;) Zresztą po łałł na widok jej serduszek i ja zaczęłam szyć swoje :)
Bardzo bardzo mi się takie postrzępione końcóweczki podobają....

A tutaj mam wczorajsze serduszka, z zawieszkami.... szyłam je wczoraj rozmawiając z moją Mamą przez skype'a :) buziaki Mamuś :**


Zgłaszam serduszka do Brang Monday

* * *
Dziękuję bardzo za miłe komentarze pod poprzednim postem :) 
Witam nowych obserwatorów i mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej :)

Przypominam też o candy, na które można zapisywać się do 20 lutego.

Ściskam i pozdrawiam cieplutko :*
Marta

wtorek, 14 lutego 2012

Od czego by tu zacząć ???

:))) nazbierało się, nawet nie wiem kiedy ;)
To może jajka na początek....Wylakierowałam kolejną partię wydmuszek.

I wszystkie razem w koszyczku


A tu maleństwa - wielkości jajka kurzego
Tradycyjnie, większość z kurkami, takie jak w ubiegłym roku i dwa lata temu :)


* * * 
Mój ulubiony bluszczyk :) Można powiedzieć, że dekupaż klasyczny... cieniowanie patyną+kropeczki i lakier błyszczący.


* * * 
I ostatnia dziś rzecz....
Jesienią ubiegłego roku kupiłam sobie dwie wielkie skrzynie z surowego drewna. Plan był taki, by je postarzyć i umieścić pod stołem.
Takie skrzynie fajna sprawa pomyślałam- pomieszczą dużo rzeczy, które piętrzą się w we wszystkich szafkach i szafach w domu i będę je miała w miarę pod ręką. Wszystko wymierzyłam, jedna na drugą idealnie zmieszczą się pod stołem....niestety byłoby tak, gdybym stół nakładała na skrzynie ;) jak się okazało po skręceniu skrzyń.... zmierzyłam wysokość stołu, a przecież stół jest po bokach zabudowany, tak? A no jest! Nie pozostało nic innego, jak zaopatrzyć się w piłę ręczną do drewna i heja! Ścięłam jeden rządek w jednej ze skrzyń i zrobiła się niższa i w sam raz pasująca :)


Na powierzchnię poprzecieraną nakleiłam napis z transferu. Nijak nie mogłam zrobić zdjęcia :( obrzeża wydruku strasznie się odbijają. Zastanawiam się czemu tak to widać, skoro gołym okiem jest to niewidoczne? Fakt odrobinę się ten wydruk "świeci", transfer tak ma...jeszcze nie lakierowałam.... i chyba nie polakieruję, nie mam już serca do tych skrzyń.... tyle się przy nich namachałam.
Upchałam ile się dało i wstawiłam je pod stolik ...


... od razu czyściej, przejrzyściej...i znowu można zacząć upychać po kątach nowe graty ;)

Kochani życzę miłego popołudnia, przepełnionego pozytywnymi uczuciami :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Marta

poniedziałek, 13 lutego 2012

Serduszkowo

Witajcie!
Dziękuję wam za odwiedzinki i przemiłe komentarze dotyczące kompleciku z kwiatem jałoni oraz moich nowych pierdółek :)
Prace "przeróbkowe" chwilowo wstrzymane, ponieważ wpadłam po uszy z jajami ;)
Dziś od rana roluję papier. Kolejne dwanaście sztuk wydmuszek będą miały obrazek przetransferowany. Jak na razie najwięcej naliczyłam motywów z zajączkami...
Jutro pokaże kolejne wydmuszki, bo jeszcze nie dokleiłam im końcówek biżuteryjnych.

A dziś mam maleńki obrazek z serduszkami. Klimat w sam raz na nadchodzące Walentynki :)


Deseczka zdaje się, że z mdf-u (pomalowałam ją tak dawno, że już nie pamiętam) postarzona na obrzeżach. Pismo i dziewczynka z transferu, całość wykropkowana.

Jako, że motyw pisma jest ze strony Graphics Fairy zgłaszam obrazek do Brag Monday


Bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!!!
Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...