Moi mili goście

Google Website Translator Gadget

sobota, 3 grudnia 2011

Serduszka i chustecznik z różami

Cały czas coś dłubię....przyklejam, maluję, lakieruję....
Miałam okazję popracować troszkę inaczej niż dotychczas, ale jednak, chyba każdy ma swoje ulubione techniki, w których czuje się najlepiej i do których wraca. Ja po króciutkiej przerwie wracam do shabby chic.
Zmalowałam kilka serduszek:

z koronami

 serduszka stopery ;) do książek
są wykonane z mdf-u i odpowiednio ciężkie, by pełnić tę funkcję :) już bardzo je lubię :)

* * *
Kolejne serduszka są ze świątecznymi ptaszynami

* * *

No i nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie popaćkała :)) Oczywiście patyna poszła w ruch i poszalałam na chusteczniku dla Barbary :)

Niby postarzony, ale miał być wykończony na bogato ;) czyli w połysku :) i taki właśnie jest!

* * *
Obecnie pracuję nad zegarem i kilkoma innymi rzeczami. Mam nadzieję, że podobnie jak te powyżej, przypadną Wam do gustu.
* * *
Życząc spokojnej nocy oddalam się w kierunku porozstawianych farb, lakierów i innych mazideł ;)
Paaaa

Marta

piątek, 2 grudnia 2011

Moja pierwsza lampa z butelki i ...

 Jakiś czas temu dostałam od rodziców piękną nogę od lampy. Pokazywałam ją przemalowaną. Szukałam a w zasadzie cały czas szukam abażurka odpowiedniego do niej i nic nie mogę utrafić.
Ku mojej uciesze miałam okazję na warsztatach u Asket zrobić sobie lampeczkę.
Ozdobiłam butlę i abażur. Mam wreszcie kompletną lampę :)


Myślę, że i wam się podoba? :)))

* * * 
Mam jeszcze do pokazania herbaciarkę na świąteczną herbatkę :)
Kobietka z transferu, róże papier klasyczny, cienie farba akrylowa (sto lat już farbami nie cieniowałam!!!), stempelek pocztowy i szablon "Tea Time" naniesione farbą akrylową. Całość solidnie postarzona :)
Już ułożyłam sobie saszetki herbaciane do środka-poza tym, że ładnie wygląda, to jeszcze pięknie pachnie, jak się otworzy :)))

Pozdrawiam cieplutko :)
Miłego wieczoru.
Marta

czwartek, 1 grudnia 2011

1 grudnia...

...czas na losowanie...

Kuba pomagał mi wycinać i składać karteloszki, a potem wylosował....
i tym razem gratulujemy:

Ewkiki bardzo proszę o kontakt @ i podanie swojego adresu.
Pozostałym uczestniczkom dziękuję za udział w zabawie. I do następnej :)))

Bardzo ciepło pozdrawiam :)
Marta

wtorek, 29 listopada 2011

W brązach...

Udało mi się dziś dokończyć dwie skrzyneczki i butelkę.
Chciałam coś świątecznego, ale innego aniżeli motyw naklejony na wieczku (choć takie pudełeczka też ogromnie mi się podobają). Wymyśliłam sobie szablon i aniołka. Dół miał być gładki, ale któregoś wieczora, gdy leżałam już w łóżku zaświtał mi pomysł - przypomniała mi się ta krateczka. Pasuje do aniołka :)
Szał na patynę nadal trwa więc na tej pracy nie mogło jej zabraknąć.


Jak nigdy okleiłam spód pudełeczka :) zawsze malowałam farbą lub bejcą "pod kolor", a tu zachciało mi się krateczki :)))

 * * *
Kolejne pudełeczko w brązach. Chodził za mną ten motyw od dobrego roku ;) i wreszcie udało mi się umieścić go na wieczku. Dodatkowo na pracy znalazł się znaczek pocztowy z papieru klasycznego, podstemplowałam go stempelkiem akrylowym i całość popaćkałam patyną.


* * * 

Butelkę wyjęłam, gdy obejrzałam butelkę z motywem świątecznym u Oxi. Chciałam nakleić na nią coś świątecznego, ale jakoś mi nie wyszło. Kombinowałam, przymierzałam, ale nic z tego. Kształt tej butelki nijak miał się do tego, co chciałam na niej umieścić. No i dlatego wyszło to co widać. Pod ręką leżały nutki dodałam maleńkie różyczki, popatynowałam i wyszła nieświąteczna butelka ;)

 * * * 
I pokaże jeszcze taką oto bransoletkę z ornamentami, którą zgłaszam do wyzwania
W Romantycznym Zakątku

* * * 
Pozdrawiam najserdeczniej :)
Miłych snów :)

poniedziałek, 28 listopada 2011

Moje świecidełka

Dziś zrobiłam lepsze zdjęcia.


W rzeczywistości bombki wyglądają znacznie lepiej. A w świetle prześlicznie się mienią :) mam nadzieję, że choć troszkę to widać.

* * * 
Ściskam serdecznie i życzę dobrej nocy :)
Marta

niedziela, 27 listopada 2011

Zegar z warsztatów i zapomniany konik ;)

Kochane! bardzo dziękuję za ciepłe słowa, które u mnie zostawiacie. Bardzo mnie one cieszą i motywują do kolejnych deco-działań :))) Dziękuję za odwiedziny przede wszystkim tym, którzy pozostawiają po sobie ślad w postaci komentarza, ale i tym, którzy zaglądają z czystej ciekawości - by podejrzeć, zainspirować się, poczytać co u mnie.... no przecież piszę gdzie byłam i co robiłam ;)

I tak się właśnie składa, że wczoraj byłam na kolejnych warsztatach u Asket. Zrobiłam piękny zegar przyprószony śniegiem i dwie cudowne antyczne bombki.
Oba warsztaty łączył w sobie wiele technik, których nie miałam okazji wypróbować w mojej czteroletniej przygodzie z decoupage.
Zegar jest ogromny, ma 40cm średnicy. Jest postarzony, przetarty, pobrudzony i prześlicznie oprószony "śniegiem".

Chętnym polecam bardzo to spotkanie. Z tego, co wiem odbędzie się jeszcze jeden warsztat, na którym będzie można zrobić taki zegar. Zabawa przy tworzeniu jest wspaniała.
Ja bliżej świąt pokażę całą tarczę z porozrzucanymi starymi kartami świątecznymi z postaciami dzieci.Zapraszam!!! :)))
* * * 
Chwilkę po zegarze zebrała się kolejna grupa pozytywnie zakręconych Pań. Tym razem na tworzenie antycznych bombek. Powiem Wam, że pierwszy raz miałam okazję zastosować tyle technik na tak małej powierzchni. Duuużo było pracy, ale jaka ona przyjemna! :))) Same wiecie :)))) Różne pasty strukturalne,
paper mache, połyskujące farby, piękne motywy położone za pomocą transferu .....i w kilka godzin można wyczarować sobie prześliczną mieniącą się różnymi odcieniami bombkę :) 

 
Pokazuję elementy, jak będzie lepsze światło, to postaram się zrobić lepsze zdjęcia.
* * *
Po 12 godzinach (od 11 do 23), które spędziłam wczoraj w pracowni u Asket wróciłam do domu "napracowana", ale taka szczęśliwa i radosna. Ostatnio mało miałam takich dni.... jesienne dni raczej nie nastrajają optymistyczne. Jeśli któraś z Was ma możliwość polecam taką "pocieszajkę" w postaci spotkań z decoupage. Możliwość zmalowania pięknej rzeczy to doskonały sposób na poprawę nastroju :)

* * * 
W przyszłym tygodniu też będę zapracowana;)
Mam kolejne spotkania w pracowni Asket, m.in.zmaluję herbaciarkę "Tea For Christmas" na świąteczną herbatkę, Medaliny - szklane piękne bombki z damami. Wybieram się na lampę z butelki i mozaikę.


* * * 
A teraz pokaże mojego zapomnianego koniczka. Kupiłam ostatnio takie wycięte z mdf-u ozdoby. Wspaniałości! Zajrzyjcie sobie do sklepu Zrób ozdobę. Ja kupiłam m.in. koniki na biegunach.
Klasyczny shabby chic i koniecznie czerwona wstążeczka :)))


Przy okazji traktowania konika czarną farbką, dorwałam też takie pudełeczko ABC, które kupiłam jakiś czas temu w Empiku. Również je przetarłam :)


* * * 
Dziś odpoczywałam po wczorajszym "twórczym dniu". Jutro mam nadzieję powykańczać rozgrzebane w tygodniu przedmioty. Niebawem pokażę :)
A teraz życząc Wam miłego wieczoru uciekam (zapowiada się wędrówka z plecakiem i ciastami dookoła świata ;)Kuba już gotowy..... ).
Pozdrawiam cieplutko :*
Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...