Moi mili goście

Google Website Translator Gadget

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Spękania... i moje dylematy

Witajcie :)
Wczoraj byłam zupełnie wyłączona z życia internetowego...jeden dzień a tak mi brakowało choćby piętnastu minut. Widzę, że sporo mam zaległości w związku z tą jednodniową nieobecnością hahaa... :)))

Wiem, że dla wielu z was pogoda, jaką mamy od kilku dni jest utrapieniem, bo dojazdy do pracy, odśnieżanie i takie tam, ale ja się cieszę, że w końcu jest śnieg :) Czekałam i się doczekałam! Dziś ulepiliśmy z Kubą pierwszego bałwana :) Czuję jakąś dziwną nieopisaną radość, jak pada, szczególnie gdy z nieba lecą takie duże płatki :)  Ach jak lubię :)

Ale do rzeczy. Zrobiłam zawieszkę-obrazek z ptaszynami i napisem oraz spękaniami (krak 2-składnikowy). Od a do z robiłam sama, oczywiście zgodnie z instrukcją doświadczonej osoby :)
Napis jest odciśnięty ołówkiem i pomalowany w środku farbą.

* * *
A tutaj mam deseczkę na karteczki, którą potraktowałam jednoskładnikowcem.
Na początku mojej przygody z dekupażem kupiłam sobie m.in.preparat do spękań jednoskładnikowy. Duża butla, a jakże, żeby nie zabrakło ;) jak się okazało nie potrafiłam sobie z nim poradzić, zniechęciłam się i stał sobie... ale już wiem, że stać nie będzie, wiem, że wykorzystam go tu i ówdzie w rozsądnych ilościach :) bo nadmiaru nie lubię. Nie lubię również dużych rozjechanych pasów, które robią się gdy na ten preparat nakładamy farbę od góry do dołu.
Moją deseczkę malowałam gąbeczką, stąd te pajęczynki, które polubiłam :)






I kolejna deseczka, którą zrobiłam już sama w domu :)

   * * * 

I jeszcze pięć zakładek, które zrobiłam, znaczy okleiłam :) kilka dni temu.
Trzeba jeszcze pomyśleć jak je wykończyć... może jakieś wstążeczki? nie miałam nic pod kolor w domu, muszę wybrać się do pasmanterii, a tymczasem pokazuję bez ozdóbek :)


* * * 
Z końcem roku skończyłam szkolenie, po którym będę miała możliwość prowadzić warsztaty decoupage w Miejskim Ośrodku Kultury w moim mieście. Wstępnie wszystko jest dogadane, ale nie ustaliłam jeszcze szczegółów typu termin np. Po maleńku zbliża się czas, w który to wszystko określę i wtedy oczywiście dam wam znać. Mam nadzieję, że znajdą się osoby zainteresowane? :)))
Mam jednak różnego rodzaju obawy związane z tym, dla mnie, dość dużym przedsięwzięciem... nigdy nie prowadziłam tego typu zajęć, czy mam wystarczająco dużo wiedzy? czy będę potrafiła przekazać w odpowiedni sposób tę wiedzę? jak to wszystko rozwiązać organizacyjnie?
Będę musiała zaopatrzyć się w preparaty, akcesoria.... jak ja to ogarnę?
Podejrzewam, że na początku łatwo nie będzie... oj oj....ciekawe jak to będzie? :))
Trzymajcie za mnie kciuki :) a ja będę "kombinować" :))))


Ściskam i cieplusieńko pozdrawiam :)
Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...