Moi mili goście

Google Website Translator Gadget

czwartek, 5 stycznia 2012

Takie sobie pudełko :)

Dziś przedstawiam pudełko. Zero w nim decoupage. Litery odbiłam za pomocą nitro, a resztę domalowałam pędzelkiem i wykałaczką :)))

Do motywu liter niewiele mi pasowało. Myślałam o różyczkach, ale nie, jakoś bez przekonania. W następnej kolejności zaczęłam przykładać różne ornamenty, ale nie, za dużo jakoś mi się wydawało. No i pozostałam przy delikatnej przecierce "a'la suchym pędzlem". Pomaziałam czarną farbką rozrobioną z wodą, odbiłam kropeczki za pomocą wykałaczki (tak dla rozweselenia pudełka, coby nie było takie czarno-brudne)

i tak wygląda efekt końcowy



Mnie się podoba i jak nie znajdzie się zainteresowany, to chętnie przełożę saszetki mojej herbatki do tego pudełka :))))

Właśnie odebrałam przesyłkę z cudów niewidów :))))
Kartonik, jak zwykle pięknych serwetek! Aż zachciało mi się coś przykleić :))) i rozpoczęłam pracę nad dziewczyńskim pudełeczkiem. Już nie mogę się doczekać efektu końcowego. Będzie cukierkowo-różowe :)

Pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzających a w szczególności pozostawiających po sobie ślad. Cieszę się, że moje prace przypadły wam do gustu i że chce się wam o tym napisać :)))

Dziękuję koleżankom, od których otrzymałam maile pełne ciepłych słów. Kochane jesteście :))) Miło, że ktoś docenia, to co robię i pisze to w tak cudowny sposób :)
Ściskam :*

Miłego popołudnia Kochani
Marta

środa, 4 stycznia 2012

kolejne nitro-dzieła ;)

Ojj wciąga ten transfer, wciąga baaardzo!!! :)))) Tak mi się spodobało, że zrobiłam kolejne nadruki :)))
Wydruki są ze strony większości z was znanej - Graphics Fairy


Kasiu nic nie wybuchło podczas tej "bombastycznej" roboty. Dziś jednak przy większej ilości pracy, zdecydowanie przydałaby się maseczka. Kochana a po wydruk to przecież możesz udać się do punktu xero w swojej miejscowości. Ja tak właśnie robię i nawet powiększam. Miła Pani zrobiła mi z A4 A3 (do lambrekinu potrzebowałam większego wydruku)   na zwykłym laserowym xero. Polecam :)))

Do dziewczyn, od których otrzymałam maile w sprawie "nitrowania" -  wydruk laserowy zrobiony jest na zwykłym papierze do drukarki. Nie jest to żaden specjalny papier, najzwyklejszy z papierniczego.

Odnośnie nitro na drewienku - piszecie, że farba się łuszczy i odrywa z wydrukiem.  Ja swoje wieczko pomalowałam jedną w miarę cienką warstwą farby akrylowej f.Flugger. Jak wyschła przetarłam ją papierem ściernym, starłam wilgotną ścierką pył i dopiero odciskałam napis.
Także wydaje mi się, że problem łuszczenia może być spowodowany albo samą farbą, jej rodzajem albo jej nadmiarem. Myślę, że warto to jeszcze wypróbować.

Ludko piszesz o art medium. To jest medium do przenoszenia wydruków papierowych za pomocą transferu. Działa to tak, że smarujesz obrazek po jego powierzchni (dwa razy), czekasz aż wyschnie. Następnie wkładasz go do naczynia z wodą  i czekasz ok pół godziny. Wyjmujesz i rolujesz papier, oddzielasz go od obrazka, który za pomocą tego medium przeniósł się i wniknął w preparat. To co pozostanie po oddzieleniu papieru przyklejasz na wybrany przedmiot. Szczególnie przydatne jest to transferowanie do obłych powierzchni, takich jak bombka, czy jajko. Wydruk jest cieniutki i taki troszkę giętki, także łatwo go przykleić i nie marszczy się jak papier.

Chyba odpowiedziałam na wszystkie pytania ? :) jeśli nie to piszcie :)

 Moje małe spostrzeżenie, które być może przyda się którejś z was. Dobrze jest przed odklejeniem wydruku (jak już go odbijecie) podejrzeć, czy wszystko ładnie się odcisnęło. Wystarczy odkleić taśmę w jednym miejscu. Gdyby coś poszło nie tak, źle się odbiło, to można z powrotem przykleić i jeszcze raz przejechać nitro i dognieść łyżką. Ja dziś dzięki temu nie popsułam jednej poszewki. Nie miałam jednej literki :)

A teraz pora na moje nitro-poszeweczki


Poszeweczki te oraz tą z postu poniżej zgłosiłam do Brag Monday 


Uszyłam też lambrekin do okna kuchennego i  poszewkę na poduszkę-siedzisko na fotel wiklinowy :)


I jestem przeszczęśliwa! :))))

I teraz już mogę zająć się czymś innym :)))) Mam, com chciała. Chwilowo wystarczy tego "nitrowania".
Może dziś jeszcze zabiorę się za dokończenie pudełeczka z wczorajszego postu? Z pewnością coś wymyślę.

Dziękuję za Wasze komentarze i doping, wiem, że spora grupa odwiedzająca mojego bloga robiła już próby z nitro. Wiem kochane, widziałam, podziwiałam i zapewne komentowałam :) a myślicie, że czemu i ja się za nitro zabrałam? :))))
Szczerze powiem, że z drewienkiem ozdobionym za pomocą nitro nigdzie się jeszcze nie zetknęłam. A próby poczyniłam, ponieważ moja siostra Mała mi (Mirka) odniosła w tejże materii pożądany skutek, o czym uprzejmie mi doniosła i stąd też moja próba :)
Dobrze, że każda z nas ma jakieś doświadczenia i można się nimi podzielić, wymienić. Dzięki temu nabywamy nowe umiejętności i rozwijamy nasze talenty......:))))))) Tak niewiele potrzeba, prawda?

Ściskam was serdecznie i pozdrawiam :)
Miłego popołudnia
Marta

wtorek, 3 stycznia 2012

Moje NITRO-próby

Witam miło w Nowym Roku :)
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia. Ja również, raz jeszcze, życzę dla was zdrowego, pełnego radości i samych pogodnych i miłych dni roku...tego i kolejnych lat równie udanych!
Witam nowych podglądaczy :) bardzo mi miło was gościć :)
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, które zostawiacie :)

* * * 
Nowy rok i nowe pomysły, których nie zdążyłam zrealizować w ubiegłym roku....bo choroba, bo brak czasu......i tak się odwlekło.
Wczoraj jednak udało mi się poczynić pierwsze kroki związane z wypróbowaniem NITRO. Zakupiłam go za całe 5,80 zł w sklepie budowlanym i przystąpiłam do pracy :)
Oto efekt moich poczynań:

1. poszewka na podusię (nitro na materiale)

 Pierwsze próby zrobiłam na materiale ecru i nie docisnęłam wydruku za dobrze. Tak to wygląda:

Materiał prałam chwilę po tym jak odbiłam wydruk. Nic się nie sprało! Można szaleć :))) Mam zamiar zrobić sobie lambrekin do kuchni w tym stylu i może ściereczki :)

2. pudełeczko (nitro na drewienku)


Do zrobienia napisów na pudełku użyłam wydruku w lustrzanym odbiciu. Oczywiście wydruk tylko laserowy!
Potrzebny nam jest preparat nitro, miękka szmatka, rękawice, łyżka, taśma i pomalowane na biało pudełko.



1. Wydruk (w lustrzanym odbiciu w przypadku liter) przykładamy grafiką do wieczka w odpowiednim miejscu.
2. przyklejamy taśmą, by się nie przesunął
3. zakładamy rękawice i maseczkę, jeśli komuś nie odpowiada zapach nitro; dla mnie nie był uciążliwy, maseczki nie wkładałam, ale otworzyłam szeroko okno
4. na szmatkę wylewamy nitro i szybkim ruchem pocieramy po wydruku
5. wygładzamy (dociskamy) łyżką, by motyw dobrze się odbił
6. odklejamy taśmę i zdejmujemy wydruk i mamy ozdobione wieczko :)

Wszystkie wydruki pochodzę ze strony Graphics Fairy

Na materiale robimy dokładnie tak samo, z tym, że przyklejamy motyw do materiału :))))))
Najlepiej pod materiał podłożyć sobie coś twardego, ja użyłam kawałek sklejki.

* * *
Dla mnie to coś fantastycznego! Nie trzeba nakładać kilkunastu warstw lakieru, wystarczy kilka ;)

Muszę jeszcze wypróbować kolorowe wydruki.
Jutro zabieram się za szycie kolejnych poszewek. Strasznie mi się podoba ta metoda przenoszenia :)))

Niektóre z koleżanek już próbowały nitro....
Tym, które nie miały okazji bardzo polecam, spróbujcie koniecznie, to nic trudnego, a można zrobić sobie naprawdę fajne i niepowtarzalne ozdoby.

Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego "tworzenia" :))))
pa
Marta

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...