Moi mili goście

Google Website Translator Gadget

czwartek, 8 września 2011

Niespodziankowo...jarzębinowo i serduszkowo


Gosiu jesteś Kochana!
Sprawiłaś mi tak niespodziewaną niespodziewajkę!
Kolor mój! Trafiłaś idealnie!
Chusta jest śliczna! Wspaniała! Będę ją nosić i ogrzewać plecki :) Idealna na te chłodne dni :)


Bardzo, baaaardzo dziękuję za piękny prezent :)

Dziewczyny, jeśli jeszcze nie byłyście u Małgosi koniecznie zajrzyjcie magorzaciarnia.blogspot.com
 * * * 

Dziś troszkę popracowałam...m.in kładłam szablon i pozostała mi na spodku szpachla. Obecnie mam taką w tubie, więc nie mogłam jej z powrotem włożyć, tak jak do puszki, czy pudełka ;) by się nie zmarnowała, postanowiłam ją wykorzystać. Dorwałam dwa serduszka i położyłam na nich wzorki z dwóch różnych szablonów.


Dwa dni temu zerwaliśmy z Kubusiem jarzębinę a dziś nawlekliśmy ją na nitkę. Powstały dwa sznury przepięknych korali.



Pierwszy raz użyłam kleju pomocniczego innego niż tego w sprayu. 
Podzielę się więc spostrzeżeniami.
Powiem tak, kupiłam ten klej przy okazji. Skończył mi się zwykły klej i w sklepie, w którym znalazłam swój heritege 3w1 nie było kleju pomocniczego w sprayu a ten właśnie pent art'u w słoiczku.

Używałam go tak - na odwrócony szablon (położony na kartce papieru) miękkim pędzlem nanoszę delikatnie kilkoma maźnięciami klej i przykładam w miejsce, gdzie chcę położyć wzór.
Trzyma się idealnie. 
Klej w sprayu zapewne jest "szybszy" w użyciu, ale tu z kolei trzeba zabezpieczyć teren, by się potem do czegoś nie przykleić ;)
Powiem szczerze, że bardzo przekonuje mnie cena ;) jest o połowę tańszy :) oby jeszcze na długo wystarczał. Jak będzie zobaczymy :)
Ciekawa jestem, czy któraś z was korzystała już z tego kleju?

Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnej nocy :)
Marta.

środa, 7 września 2011

Regionalne IX Ekologiczne Targi Chłopskie...

...odbyły się w miniony weekend w Muzeum Etnograficznym w Olsztynku.
Sobota była spokojna. Więcej było miejscowych aniżeli tych przybyłych z odleglejszych regionów. Można było zjeść dobre wiejskie jadło, pajdę chleba ze smalcem i ogórkiem, napić miodów pitnych i innych smacznistych wynalazków.
W niedzielę Skansen "przeżył" prawdziwe oblężenie. Był tłum ludzi! Dosłownie.

Zdjęcia z soboty :) Na tych z niedzieli niewiele widać ;)




Fotografowała moja starsza siostra Mała Mi :)
Dziękuję Ci :*
A ja wystawiłam na straganie swoje decu-pracki i "handlowałam" o tutaj :)


Upłynniłam część towaru ;) Jestem zadowolona :) Mam nadzieję, że moi klienci również :)

Jedni kupowali nie zwracając uwagi na cenę, inni pytali o cenę i jak ją usłyszeli odchodzili od stoiska z miną, hmm... dziwną co najmniej (pewnie chcieliby chustecznik, który wyceniam na śmieszne pieniądze - 40zł, za darmo! ).
Na ostatnim zdjęciu widać lustro z jeżynkami. Ktoś sobie je zabrał i nie pytał czy może - najzwyczajniej w świece ukradł je ze stoiska. Mam nadzieję, że się potłucze i złodziejowi przyniesie 7 lat nieszczęścia!!! Wierzcie mi, że nie jestem ani złośliwa, ani nie bywam, choć potrafię być wredna, ale tak mi się przykro zrobiło, jak zobaczyłam, że go nie ma. Nie rozumiem takiego zachowania. To naprawdę smutne, że ludzie zachowują się w taki sposób. Być może zginęło coś jeszcze, o czym nie wiem, ale akurat brak jeżynek zauważyłam i poczułam ogromne rozczarowanie....

Ale dość o przykrych sprawach...

Mam już informacje od dziewczyn (zwyciężczyń candy) jakie chcą pudełeczka. Zaczęłam  więc działać :)
Poza tym robię kuferek na wymiankę i mam jeszcze inne zamówienia. Już niebawem pojawią się nowe prace.
A dziś pokażę kilka mydełek, które zrobiłam przed wyjazdem na kiermasz.


Uciekam i życzę dobrego dnia :)

Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...