Moi mili goście

Google Website Translator Gadget

niedziela, 8 maja 2011

Stary kredens

Niewiele dni pozostało do mojego powrotu do pracy. Termin 30 maja coraz bliżej, stresu coraz więcej... Rety kiedy ten czas minął?
Ostatnio miałam wrażenie, że każdy dzień upływa coraz szybciej.... problemy zaczęły się piętrzyc, stawały się coraz poważniejsze.... postanowiłam wyjechac, pobyc od nich z dala (tak się przynajmniej wydaje jak się jest ponad 200km poza domem). Od jakiegoś czasu jestem na Mazurach. Pierwsze dni maja nie należały do najcieplejszych. Spadł tu nawet śnieg ku memu zdziwieniu ;) ale co tam pogoda, najważniejsze, że w oderwaniu od rzeczywistości mogłam pobyc wśród bliskich mi osób i trochę zapomniec......zdystansowac się, pomyślec....i potworzyc......

W ubiegłym roku, pod koniec wakacji zawitałyśmy z siostrą u Państwa, którzy zbierają i handlują antykami. Znalazłyśmy tam stary kredens, który postanowiłyśmy kupic. Piękny.... jak tylko go zobaczyłam, to się rozmarzyłam :) jak ja bym chciała miec takie cudo w domu!
Kredens przezimował, został wyszlifowany, zaszpachlowany, pomalowany i ozdobiony szablonami. Niby nic takiego, ale było baaaaardzo dużo pracy przy tym mebelku. Teraz jak patrzę na zdjęcia (zrobione na szybko przed zachodem słońca, bo trzeba się prędko pochwalic :) ) to wiem, że warto było :) mnie się podoba. Siostrze również :) Ciekawa jestem, co Wy o nim myślicie?


Jeszcze kilka słów na temat zdjęc... jak wspomniałam jestem poza domem. Nie mam tu programu do obróbki zdjęc, ani swojego logo :) I nie mam jeż literki "ci" nie wiem dlaczego? :))))
 Myślę jednak, że nie to jest najważniejsze. Zdjęcia są ciemne ale widac szablon i postarzenia.
I co sądzicie?

Ściskam Was najmocniej i przesyłam pozdrowienia z Mazur :)
Marta

25 komentarzy:

  1. Ogrom pracy, podziwiam! I wyszło przepięknie :)Pozazdrościć takiego mebla...Na pewno ślicznie będą wyglądały w nim naczynia.
    Pozdrawiam i życzę spokojnych dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Me encanta como te ha quedado, ha merecido la pena tanto trabajo.
    un beso ¡¡¡

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie, że się podoba i mebel i to jak jest ozdobiony. Tylko się domyślać, że w realu jeszcze piękniejszy, bo nawet najlepsze zdjęcie nie odda całkowicie tego co da się dotknać. Wiem, bo wczoraj u Gretty sprawdziłam. ;-)
    Miłego odpoczynku majowego!

    OdpowiedzUsuń
  4. ŁaŁ!!! Boski ehhhh....
    Wiem co to znaczy szlifować meble i ile to czasu zajmuje, tym bardziej powdziwiam. A efekt powalający , pewnie nie tylko ja ci zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie widać w tym meblu sporo włożonej pracy, ale warto było, bo efekt jest doskonały. :) Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały kredens, zazdroszczę takiego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepięknie dopieściłaś mebelek:)
    Odpoczywaj ile się da:) Słonka Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrzę, podziwiam i zazdroszczę..

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kredens. Mi też się taki marzy. Wyobrażam sobie ile pracy w niego włożyłaś. A można wiedzieć ile za takie cudo zapłaciłaś i czy był w "dobrym" stanie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że mania kredensowania dopadła i Ciebie.... ale to dobrze!! Wyszedł przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo pracy a jaki efekt!!! Cudny mebelek:) jak tak patrzę na te wszystkie stare mebelki odnowione to strasznie mi się chce mieć taki. Już nawet wczoraj na targu staroci w Bytomiu zrobiłam mały początek i zakupiłam piekny duży niciak na nóżkach i gazetnik..oczywiście oba przedmioty będą przemalowane. Tylko tu mam pytanie do Ciebie..czym zabezpieczyłaś kredens po malowaniu? czy jest pomalowany jakąś specjalną farbą do mebli której nie trzeba zabezpieczać?

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku! Ale super!! Ciekawa jestem też otoczenia tego kredensu...
    Pozdrawiam ZUZA

    OdpowiedzUsuń
  13. sądzę, że świetnie Ci to wyszło :) bardzo inspirujesz, wpadłam na pomysł, żeby jakoś odrestaurować starą maszynę do szycia, jednak na razie zbieram informacje dot. renowacji mebli, nigdy nie podejmowałam się czegoś podobnego ;) no i nie chciałabym zniszczyć pamiątki rodzinnej po babci :)
    pozdrawiam i poinspiruję się dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. super Ci wyszedł kredensik, wyobrażam sobie ten ogrom pracy, jaki wykonałaś!Chapeau bas Marto!
    moja teściowa miała cudnej urody kredens kuchenny, ale jak korniki go dopadły, nie dało się już nic z nim zrobić, a szkoda;))
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny, ja też o takim marzę, ale czy się doczekam?

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kredens jak bajka.. zazdroszcze:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. supre-piękny:))moje marzenie,ale..w komisie był dużo większy i baardzo zniszczony,potrzebował stolarza a o niego u mnie majtrudniej:))

    OdpowiedzUsuń
  18. cudny kredens... widać, że włożyłas w niego dużo pracy, ale widać się że się to opłacało:):):)
    a skoro na Mazurachjesteś to może małe spotkanko:):):)
    słonecznie pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kredensik przecudnej urody!!!! Jeżeli mogłabym coś zasugerować to wzór też troszkę bym przetarła. Tak toszkę go zniszczyła:)Żeby nie był taki zdecydowanie "odcinający się" od tła. Ale możliwe, że to wina zdjęć że tak kontrastowo wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudownie zrobiony kredens! W moim stylu, uwielbiam takie klimaty.Wielkie gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny ten kredens! Ogrom pracy w niego włożyłaś! Martuś, wracaj już! Tęskni mi się za Twoimi pracami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. stary kredens w nowym wydaniu prezentuje się świetnie !

    OdpowiedzUsuń
  23. Kredens prezentuje się wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  24. też marzę o takim.aż zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...