Google Website Translator Gadget

Moi mili goście

wtorek, 3 stycznia 2012

Moje NITRO-próby

Witam miło w Nowym Roku :)
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia. Ja również, raz jeszcze, życzę dla was zdrowego, pełnego radości i samych pogodnych i miłych dni roku...tego i kolejnych lat równie udanych!
Witam nowych podglądaczy :) bardzo mi miło was gościć :)
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, które zostawiacie :)

* * * 
Nowy rok i nowe pomysły, których nie zdążyłam zrealizować w ubiegłym roku....bo choroba, bo brak czasu......i tak się odwlekło.
Wczoraj jednak udało mi się poczynić pierwsze kroki związane z wypróbowaniem NITRO. Zakupiłam go za całe 5,80 zł w sklepie budowlanym i przystąpiłam do pracy :)
Oto efekt moich poczynań:

1. poszewka na podusię (nitro na materiale)

 Pierwsze próby zrobiłam na materiale ecru i nie docisnęłam wydruku za dobrze. Tak to wygląda:

Materiał prałam chwilę po tym jak odbiłam wydruk. Nic się nie sprało! Można szaleć :))) Mam zamiar zrobić sobie lambrekin do kuchni w tym stylu i może ściereczki :)

2. pudełeczko (nitro na drewienku)


Do zrobienia napisów na pudełku użyłam wydruku w lustrzanym odbiciu. Oczywiście wydruk tylko laserowy!
Potrzebny nam jest preparat nitro, miękka szmatka, rękawice, łyżka, taśma i pomalowane na biało pudełko.



1. Wydruk (w lustrzanym odbiciu w przypadku liter) przykładamy grafiką do wieczka w odpowiednim miejscu.
2. przyklejamy taśmą, by się nie przesunął
3. zakładamy rękawice i maseczkę, jeśli komuś nie odpowiada zapach nitro; dla mnie nie był uciążliwy, maseczki nie wkładałam, ale otworzyłam szeroko okno
4. na szmatkę wylewamy nitro i szybkim ruchem pocieramy po wydruku
5. wygładzamy (dociskamy) łyżką, by motyw dobrze się odbił
6. odklejamy taśmę i zdejmujemy wydruk i mamy ozdobione wieczko :)

Wszystkie wydruki pochodzę ze strony Graphics Fairy

Na materiale robimy dokładnie tak samo, z tym, że przyklejamy motyw do materiału :))))))
Najlepiej pod materiał podłożyć sobie coś twardego, ja użyłam kawałek sklejki.

* * *
Dla mnie to coś fantastycznego! Nie trzeba nakładać kilkunastu warstw lakieru, wystarczy kilka ;)

Muszę jeszcze wypróbować kolorowe wydruki.
Jutro zabieram się za szycie kolejnych poszewek. Strasznie mi się podoba ta metoda przenoszenia :)))

Niektóre z koleżanek już próbowały nitro....
Tym, które nie miały okazji bardzo polecam, spróbujcie koniecznie, to nic trudnego, a można zrobić sobie naprawdę fajne i niepowtarzalne ozdoby.

Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego "tworzenia" :))))
pa
Marta

piątek, 30 grudnia 2011

Spieszę z życzeniami noworocznymi

i nie tylko ... ponieważ dziś chciałabym pokazać Wam dwa kuferki na biżuterię i komplecik z sowami.
 * * *
Ale zanim to zrobię chciałabym bardzo podziękować za przemiłe słowa, które zostawiłyście pod poprzednim postem :) Cieszę się z każdego komentarza, baaardzo :)))

Króciutko odnośnie pytań w komentarzach. Jak to jest z konturówką, że położenie jej nie jest takie trudne, już wspomniałam. Najlepiej rozrysować sobie ołówkiem, co chce się namalować i próbować aż osiągnie się zadowalający efekt. Pomocne są patyczki do uszów i taka sztywna mała gąbeczka. Te linie, które są krzywe i nie podobają się nam, trzeba delikatnie "zebrać" tak, by nie popsuć reszty :)
Kasiu obrazki wylakierowałam na połysk lakierem bona. Oczywiście po kilku warstwach szlifowałam papierem ściernym, potem znowu lakier, szlifowanie, lakier ....itd.... :) stąd ta tafla :)

* * * 
Podobnie wylakierowany jest mały kuferek paryski, choć niestety nie widać. Ciężko to pokazać nie tylko ze względu na moje umiejętności (znaczy na ich brak bardziej) ale również dlatego, że wieczko jest trochę wypukłe.

tutaj widać tą wypukłość
nie mogło zabraknąć mojego ulubionego stempelka pocztowego
skoro stare pocztówki,znaczek to i stempelek :)

* * *
Drugi kuferek jest sporo większy. Zamówił go Pan Krystian dla swojej Narzeczonej z okazji rocznicy. Konsultacji drogą mailową było bardzo wiele. Były też różne pomysły. To co musiało być to wieża-koniecznie. Żadnych kwiatów, koniecznie w brązach i deko postarzone.
W środku jest dedykacja.
Mam nadzieję, że się spodoba.


W rzeczywistości góra z dołem komponuje się zdecydowanie lepiej. Na zdjęciu dół wygląda na jaśniejszy, a kolor patyny jest jakby mniej brązowy (?) 

Ciekawa jestem Waszego zdania? tylko szczerze! :)))

* * *
Poprzecierałam i pociapałam patynami taki oto komplecik z sowami

* * * 

Podejrzewam, że to ostatni post w tym roku... dlatego Kochani śpieszę z życzeniami noworocznymi.
Życzę Wam wszystkiego tego, czego sami sobie życzycie :)
Spełnienia marzeń.... "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć" (P.Coelho)
Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!
Marta


czwartek, 29 grudnia 2011

Bombki i inne drobiazgi

Witajcie :)
Wczoraj zasnęłam razem z Kubą. Obudziłam się ok 23 i położyłam o 6 :))) Już nie pamiętam, kiedy tyle siedziałam. Najlepiej dłubie mi się w nocy. Niby światło kiepskie, ale nie przeszkadza mi to zupełnie. Uwielbiam tą ciszę i siebie w amoku twórczym ;)

 * * *  
Wspominałam o bombkach, które będzie można wylicytować na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Udało mi się skończyć lakierowanie, udekorować mikrokulkami i brokatem.


Wybrałam cyrkonie w kolorze szampańskim, otoczyłam je brązowymi mikrokulkami, a pomiędzy zrobiłam kuleczki z brokatu. Pięknie się ten brokat mieni, szkoda, że na zdjęciu nie widać.
Mikrokulki mam f.Stamperia. Myślałam jeszcze o tych niebieskich, ale w końcu wybrałam brąz :)



Druga bombka nie jest tak dekoracyjna. Ma jedynie wzorek zrobiony konturówką, delikatnie pocieniowany patyną.

 Misio od zawsze mi się podoba, jest słodziuchny. Myślę, że i ta bombeczka się spodoba :)

* * * 
Jakiś czas temu skończone - obrazki dla Ani do kuchni.




* * *
Obrazki z dziecięcymi motywami
i kilka serduszek

* * *
A tu są karteczki, które otrzymałam w tym roku. Bardzo za nie i za życzenia świąteczne dziękuję:)


A to zestawy, które otrzymałam od forumowych koleżanek. Karteczki i piękne ozdoby świąteczne i pierniczki od Kejti. Kasiu pierniczki tak pięknie pachniały, że szkoda było je zjeść. Bardzo smaczne! Uśmiechnę się po przepis :)
to właśnie otrzymałam od Kejti
tu jest prezencik od małej mi
i od Alutki
Jeszcze raz baaardzo dziękuję sprawiłyście mi ogromną radość :)

Ja w tym roku przez chorobę nie wyrobiłam się z prezentami i piernikami. Do dziewczyn na wymiankę wysłałam jedynie karteczki. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe. Obiecuję, że w następnym roku będzie karteczka i ozdoby i pierniki :)
Taka jestem gapa, że nie mogę odszukać zdjęć karteczek, które wysłałam :(
Jedna z nich jest na forum, ale nie mogę skopiować zajęcia. Jak tylko znajdę zdjęcia, dodam :)

* * * 
Pozdrawiam cieplutko.
Miłego dnia dla Was :)))

Do kolejnego posta :*

Marta







środa, 28 grudnia 2011

Wizytownik z koroną

Witajcie po świętach.
Szybko, jakoś wyjątkowo w tym roku, minęły nam te świąteczne dni...

Ja już rozpoczęłam działania w moim warsztaciku. Powstał taki oto wizytownik z koroną, a do kompletu serduszko.




* * *


Dziś króciutko i tylko tyle... muszę już niestety uciekać.
Jutro pokażę obrazki "sztućcowe" dla koleżanki i może uda mi się skończyć kuferek paryski na biżutki.

Bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę miłego popołudnia :)
Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...