... wiecie, że za 3 dni minie rok odkąd rozpoczęłam przygodę z blogowaniem?
Wspaniałą przygodę :)
Takimi słowami oto przywitałam się z wami 22 października ur: "
... nieśmiało i z wielką radością pragnę Was przywitać na swoim blogu. Mam na imię Marta.
Moim zamiarem jest stworzyć miejsce, w którym pisać będę o swoim hobby, które odmieniło moje życie.
O hobby, które zamieniło się w wielką pasję. Bez której nie ma dnia.
O hobby, które pochłania moje myśli, kradnie każdą wolną chwilę.
Chciałaby dzielić się z Wami moją przygodą, jaką jest decoupage, chwalić przedmiotami, które ozdobiłam tą techniką.
Mam wielką nadzieję gościć wielu z Was, zapraszam...."
Mam od roku moje miejsce, w którym spotkałam i cały czas spotykam wspaniałych ludzi. Ludzi o pięknych wrażliwych duszach, tworzących wspaniałe, niepowtarzalne przedmioty....
Dobrze mi tu z Wami :)))) Ciesze się, że jesteście, że odwiedzacie, że wspieracie dobrym słowem :))))
Jest mi bardzo miło gościć coraz to nowych obserwatorów...
Mam nadzieję, że zagościcie u mnie na dłużej.
No to chyba jakieś cukierasy na rocznicę przygotuję? :)))
Ciekawa jestem co by was uszczęśliwiło najbardziej? :)))
A może mały koncert życzeń?
Piszcie propozycje, a ja wylosuję jedną z nich (listę propozycji zamykamy 20 października o 24.00)...Co myślicie o takim pomyśle? Oczywiście dodam od siebie małe "coś" - serwetki, papier do scrapków, może materiał do uszycia czegoś ładnego?
* * *
Obiecałam jakiś czas temu zeskanować psiaki z chustecznika :)Jakość jest taka jak z serwetki, niestety widać kropeczki. Może jednak zdecydujecie się na wykorzystanie... chyba najlepiej będzie wyciąć obiekt i domalować mu jakieś podłoże :)
* * *
Kilka dni temu tworzyliśmy z Kubusiem ludziki z zebranych kasztanów i żołędzi.
Oto nasze wspólne dzieło :)
Konik, który stał się żyrafą i Pan miś
"stonoga" ;) i ujeżdżacz żyrafy ;)
A mój Kubusiek od kilku dni nosi okularki. Na bilansie 4-latka okazało się, że ma dość poważną wadę.
Przy odgadywaniu obrazków z tablicy przy przysłoniętym oczku nie chciał współpracować ;)
Myślałam, że może nie podoba mu się ta "zabawa", bo nikt mu nigdy nie przysłaniał oka i nie kazał zgadywać. Co to za zabawa, niby tak? Spoglądał w inną zupełnie stronę i nie chciał powiedzieć, co widzi, twierdząc, że nic...Pani pediatra zaproponowała, by zbadać wzrok. Oczywiście dla spokojności wybraliśmy się do gabinetu okulistycznego, a tu taka przykra informacja :( Wada objawia się przeważnie zezem, ale u nas nic nie wskazywało, że Kubuś nie widzi. Myślałam, że nie będzie chciał nosić okularów, ale.... sam wybrał sobie kolor oprawki i chętnie nosi - bo widzi i dobrze mu z tym :) i w okularkach też mu do twarzy :)
Mam nadzieję, że za kilka lat nie będą potrzebne :)
* * *
Ja tu gadu gadu.... a przecież mam dekupaże do pokazania :)
Zwykła oklejanka. Wylakierowana na błysk.
Taki sobie komplecik na biurko.
Aaaa i jeszcze wczorajsza karteczka.
Wczoraj pojechała do Lublina. Musi dotrzeć do soboty! a najlepiej do piątku :)
Robiłam już podobną, na innym tle :)
* * *
I tyle na dziś :)Czekam na Wasze propozycje "rocznicowego candy".
Życzę dobrego dnia i ściskam serdecznie
Marta

































